Nałęczów do dziś kusi urokiem niewielkiego kurortu w starym stylu. Zachwycali się nim Bolesław Prus i Stefan Żeromski. Odwiedzający doceniają niezwykły mikroklimat, lecznicze wody, eklektyczną architekturę i urodę miasteczka.Tutaj w willi Pod Matką Boską przez 10 lat mieszkał Bolesław Prus. To on rozsławił to niewielkie miasto. W pałacu Małachowskich do dziś oglądać możemy pokoje, w których pracował autor Lalki. Na przełomie XIX i XX wieku Nałęczów przeżywał swój rozkwit. Bywali tu Henryk Sienkiewicz, Ignacy Paderewski, Stefan Żeromski.
Ten ostatni przybył tu w 1890 roku jako nikomu nieznany nauczyciel. Wkrótce poślubił córkę jednego z dyrektorów uzdrowiska. Kiedy zyskał sławę wybudował w Nałęczowie swoją letnią pracownię w stylu zakopiańskim. Po śmierci pisarza utworzono w niej muzeum.
W Nałęczowie oprócz Prusa i Żeromskiego przebywali i tworzyli także: Zofia Nałkowska, Henryk Sienkiewicz, Stanisław Przybyszewski, Stanisław Witkiewicz, Michał Elwiro Andriolli i Ewa Szelburg-Zarembina.
Nałęczów jest jedynym w Polsce centrum o profilu wyłącznie kardiologicznym. Tutaj znajdują się też dwie duże rozlewnie wód: Nałęczowianki i Cisowianki. Oprócz zakładów uzdrowiskowych znajdują się tu też pensjonaty i kwatery prywatne ze względu na to, iż ostatnio w miasteczku rozwinął się ruch turystyczny.
KaPy


